W roli głównej distress ink vintage photo, black soot, distress crackle paint, crackle accens i glossy accents czyli niezmiennie to co tygryski lubią najbardziej :) Pierwszy raz odkryłam też ,że robal może przełknąć foldery do wytłaczania fiscarsa :) jakoś dotąd na to nie wpadłam, a to otwiera nowe możliwości :P.
A, że dziś muzycznie więc i coś do zasłuchania . Piosenka,która od jakiegoś czasu mocno we mnie wrosła :D





przecudne!! taki styl najbardziej misie podoba :D
OdpowiedzUsuńCzadowe pudełko!
OdpowiedzUsuńPiękny prezent! Dopracowany w każdym szczególe!
OdpowiedzUsuńA "Zabiorę Cię..." też mi w duszy gra, nie od dziś :) I bardzo mile mi się kojarzy.
Wspaniały exploding box!!!! Jestem pewna, że spodobał się, bo jest niesamowicie piękny. A piosenka... Ty wiesz dobrze ;) :*
OdpowiedzUsuńbezbłędnie uchwycony klimat!!:)
OdpowiedzUsuń